Dałem Feniks delikatnie po kobiecemu do zrozumienia żeby sobie dała spokój.
To trzeba było normalnie do niej napisać, bo tak to wyglądało jakbyś z niej i całej reszty na forum idiotów robił. Nie wyglądało to na żarty tylko na jakieś niezrozumiałe, głupie zachowanie. Nic z "delikatnie po kobiecemu" to nie miało wspólnego.
Słuchaj, idiotko, nie żądaj ode mnie szczerości na publicznym forum pełnym obcych ludzi z których część to psychiczni.
Słuchaj, debilu, ja nie "żądam" od ciebie niczego, tym bardziej dzielenia się prywatnymi czy nie prywatnymi informacjami na forum. Przecież sama tego nie robię. Sęk w tym, że ty idziesz o krok dalej i niepotrzebnie kłamiesz, a można po prostu nie pisać nic - tak jak np. ja to robię. To twoje kłamanie nieco mi koliduje z twoimi przechwałkami jaką to niby "decent person" jesteś. I tyle. Ale generalnie mi to zwisa, a więc do tej pory tego nie komentowałam. Widać Feniks twoje kłamanie bardziej przeszkadza lub działa na nerwy.
Długo przymykałem oczy na Twoje wybryki ale wreszcie nadszedł koniec! Nie będziesz mi ciągle włazić na głowę.
Ale pitolisz. Przecież ja się mało co odzywam do ciebie, a jeśli już to zwykle tylko kiedy się z tobą zgadzam.
Masz jakiś uraz z własnego życia bo ktoś nie był z Tobą szczery do końca i tak Cię to dotknęło???
Można tak powiedzieć, że mam "uraz", lub raczej alergię na kłamców, bo moi rodzice kłamią i wiem jak to wpływa na psychikę kiedy ma się do czynienia z takimi ludźmi na co dzień. M.in. dlatego tępię takich zakłamanych gnojów jak Novichok. Twoje kłamstwa mnie nie dotykają, bo mnie nie dotyczą. Nie rozumiem po co kłamiesz, ale póki to nie jest nic szkodliwego to mi to generalnie zwisa (chociaż też mi daje do myślenia o twoim charakterze).