Dla mnie to zawsze było jak matka (Norweszką) i ojciec (Polakiem)
Więc w sporcie się cieszyłem się z wygranej z którejkolwiek z stron. A lubiłem zawsze kibicować temu co miał najsłabsze szanse bo tego bardziej potrzebował. Silny zazwyczaj pomocy nie potrzebuje, prawda? :)
Teraz jako że jestem zaprzysiężonym żołnierzem rezerwy wojska Polskiego to od tej pory chcę i muszę stać po stronie Polski w jakichkolwiek konfliktach. Jako że Norwegia jest częścią NATO, nie muszę się o to martwić. Ale jak U.S.A zdestabilizuję sytuacje geopolityczną, mając mniejszą rolę w Europie to nie wiem co będzie jako że Norwegia nie jest częścią Unii Europejskiej.
Jestem bardzo świadom konsekwencji zmniejszenia się roli U.S.A w europię, to się martwię jak jest coś nietak w U.S.A
@Novichok
Nie wiem jakie masz tradycje rodzinne, powiązania czy nawet polityczne podejście do ludzi/uznajesz jak społeczeństwo powinno być. Ja wiem tylko że moja rodzina nie może sobie pozwolić na takie spostrzeganie sprawy jako że szlachtę prawie zupełnie wymordowano w Francji w swoim czasie, w U.K są nieprzychylne nastroje do arystokracji angielskiej wśród lewicy brytyjskiej.
Naród Polski i jej obyczaje, tradycje, tok myślenia, uczucia są silnie powiązane z katolicyzmem. To czuję się bardziej bezpieczny o siebię i swoją przyszłą rodzine w Polsce będąc katolikiem. To też jest jeden z wielu powodów dla których będę bronił kościoła. To jest kościół dla wszystkich, nie patrząc na język, kulturę, narodowość obyczaje czy pozycja społeczna.
A jako że zbyt bliskie kontakty biologiczne mogą prowadzić do chorób, to powiązania małżeńskie z jakichkolwiek środowiska społecznego jest mi mniej istotne póki żona jest członkiem tego samego kościoła.
Przeżywałem dosyć mocno sprzeczności na poziomie wartościach społecznych i nie jestem chętny do tego wracać. To też jest jednym z powodów nienawiści do socjalizmu/komunizmu to jego fundament jest konflikt społeczny.
A wartości Katolickie są zdecydowanie lepsze i bardziej pożądane.