p....osłów
lol
Boże, chroń Polskę przed takimi rządami. :):):)
Amen.
tak miec rozmowe z nim czy delikatnie dac znac ze nie jestes zainteresowana.
Przecież one Ci właśnie dały znać w miarę delikatny sposób (biorąc pod uwagę, że jesteś zbokiem, którego się najwyraźniej przestraszyły), że nie tylko nie są Tobą zainteresowane, ale i nie chcą mieć z Tobą nic wspólnego. Przecież nie powiedziały Ci: "Spierdalaj, zboku!".
W miejscach publicznych dosyć często się zdarza, że ludzie do siebie zagadują, zwłaszcza w takich miejscach gdzie "nie ma dokąd uciec", czyli jak poczekalnia u lekarza, autobus, czy np. sauna. Jeśli ktoś do Ciebie w takiej sytuacji kulturalnie zagada, to jeślibyś się nie odezwał zostałbyś uznany za niewychowanego gbura, a więc konwersujesz z tą osobą czy masz na to ochotę czy nie. Wiele razy zdarzało mi się, że starsze panie do mnie zagadywały kiedy czekałam na wizytę u lekarza w przychodni, na badanie krwi lub w autobusie, więc z nimi rozmawiałam mimo że nie miałam na to specjalnie ochoty, a czasami wręcz wolałabym żeby dały mi spokój, bo np. byłam przeziębiona i kiepsko się czułam. Kiedy byłam na szczepieniu trzecią dawką nawet sama zagadałam do mężczyzny który też na szczepienie czekał - zapytałam się na którą godzinę jest umówiony na szczepienie, bo chciałam wiedzieć czy jestem po nim czy przed nim. Mimo że zapamiętałam co do mnie mówił (że nie chce się szczepić, ale musi, bo pracuje w Holandii i kursuje między tym krajem a Polską, a poza tym cała rodzina zaszczepiona), to jeślibym spotkała go jeszcze kiedyś na ulicy to bym go nie poznała, tak jak wszystkich tych starszych pań, które do mnie kiedyś zagadały. I nie miałabym obowiązku odpowiadać tym ludziom "cześć" czy "dzień dobry", skoro ich nie znam. Teoretycznie mogłabym, ale uważam, że takiego obowiązku nie miałabym, tym bardziej że w pierwszej chwili pewnie bym się zdziwiła dlaczego jakaś obca osoba mnie wita na ulicy.
A więc to że raz z Tobą porozmawiały w saunie nie oznacza, że jesteście znajomymi i one mają obowiązek odpowiadać na Twoje "Cześć/Hej". I najwyraźniej nie chcą być Twoimi znajomymi. Dla nich jesteś obcym, dużo starszym facetem i w dodatku pewnie uznały Cię za zboka, który leci na nastolatki, a więc z ich punktu widzenia jesteś nienormalny, obrzydliwy, a może nawet niebezpieczny.
A to że gej podrywa
dorosłego faceta nie jest uważane za naganne przez większość społeczeństwa. Natomiast Twoje skłonności - już tak, mimo że jest to "legalne" w świetle prawa.
I w Polsce nie ma "mnóstwa" nastolatek które miałaby romanse z nauczycielami - tak sobie tylko w swoich fantazjach roisz.
Nie masz też prawa oczekiwać jakiegoś specjalnie dojrzałego zachowania od piętnastolatek, bo one JESZCZE NIE SĄ DOJRZAŁE, ciołku. To nie są dorosłe osoby.
Poza tym one nie zachowały się niedojrzale. Gdybym ja Ciebie kiedykolwiek spotkała w realnym życiu też bym Ci "Cześć" czy "Dzień dobry" nie odpowiedziała, bo się Tobą brzydzę i nie mam do takiego psychopaty jak Ty szacunku. Zresztą jesteś hipokrytą, bo sam do polskich dziewczyn i kobiet nie masz szacunku ani empatii, w internecie obrażasz je i wyzywasz, a potem w realu jesteś miły dla nich tylko po to żeby je przelecieć.
Nie wiem co tobie Paulina i im feminizm do mózgu nasrał ale nie kazdy facet co rozmowe prowadzi jest gwalciciel czy porywacz
A skąd one niby mają wiedzieć, że nie jesteś gwałcicielem czy porywaczem? Myślisz, że oni mają to na czołach wypisane? Są tacy faceci, po których od razu widać, że coś z nimi jest nie tak, ale w wielu przypadkach tego nie widać.
Dla tych dziewczyn już samo to, że w Twoim wieku podrywasz tak młode dziewczyny nie jest normalne i to już jest dla nich powód do niepokoju. To jest dla nich sygnał, że coś jest z Tobą nie tak. Dla takiego pozbawionego empatii zboka jak Ty wiek może nie mieć znaczenia, ale dla większości ludzi, w tym dla tych dziewczyn, wiek ma znaczenie i to
duże.
Zresztą możliwe, że po Twoim zachowaniu w realu widać, że nie tylko jesteś zboczony, ale i że jesteś psychopatą, więc może instynktownie wyczuły, że lepiej Cię unikać i omijać z daleka.