@Ziemowit
A myślisz, że przeciętny człowiek średniowiecza odczytywał czas z zegara?
Szkoda Małego Rynku w takim razie.
Ja i tak lubię się gubić w Krakowie.
Rachubę czasu jestem w stanie stracić nawet z zegarkiem na nadgarstku i komórką w torebce. Nie wiem czy to do końca wskazane, bo raz udało nam się wprawić w zdumienie pana portiera (zdaje się ) w muzeum archeologicznym. Zdziwienie było obopolne, bo jak to muzeum już nieczynne?
@Spike31
Jaka krótka kolderka? Jaki komplement?
To nie jo chyba.
Co do Covid, to już niejednokrotnie pisałam, że mam obawy -głównie ze względu na starsze osoby w rodzinie i na fakt, że niewiele o nim wiemy.
Jeśli chodzi o maseczki, to nie rozumiem na jakie licho mam je nosić zawsze na zewnątrz nawet jeśli w promieniu kilkudziesięciu metrów żywej duszy nie widać. Nosić nie lubię, ale korona mi z głowy nie spadnie jak założę w pewnych sytuacjach, szczególnie jak ma to ochronić kogoś przede mną. Ewentualnie ponarzekam.
Natomiast -i tutaj się naraze, wiem - śmieszy mnie ruch antymaseczkowy. A czasami wręcz irytuje. Śmieszy mnie zaslanianie się konstytucją i porównywanie maseczek do kagancow. Obowiązek mycia rąk po wyjściu z toalety tez nie jest nigdzie zapisany w konstytucji, ale dla wspólnego dobra myjmy ręce.
Albo jakieś stwierdzenia, że noszenie maseczki powoduje grzybicę płuc. Jak lekarze operujacy po kilkanaście godzin na to nie chorują?
Albo babeczka, która strzeliła sobie fotkę w markecie ze stringami na twarzy, bo przecież ma zasłonięte usta i nos. Maseczki nie miała, to cyk nałożyła stringi, bo miała. Nie wnikam czy czystą parę w kieszeni czy parę, którą miała na sobie od rana.
Albo jakieś zmawianie się na masowe 'zakupy' w Ikei bez maseczek -nie wiem czy do tego doszło w końcu. Oprócz narobienia kłopotu pracownikom sklepu, co to ma ugrać? Przecież ci ludzie dostali polecenie służbowe.
Ostatnio widziałam filmik jak kobieta robi live na Facebooku, że nie chcą wykonać jej badań na tarczyce, bo ona nie chce założyć maseczki. Jakiś czas później mówi, że śniadanie w hotelu jest do którejś tam godziny. Czyli mieszka w hotelu, w jakimś obcym mieście i akurat postanowiła zrobić sobie badania. Na tarczyce. Jak ją wyprosili z tej diagnostyki, to poszła do apteki zastanawiając się czy ją wpuszcza bez maseczki. Cały czas transmisja live. Nie wyprosili jej. Mogła kupić produkt pierwszej potrzeby - uwaga - szampon!
A pod filmikiem ktoś życzliwy umieścił link do jej zdjęcia w maseczce w samolocie.
Natomiast absolutnie zgadzam się co do profilaktyki innych chorób. Wkrótce się okaże, że będzie 'epidemia' nowotworów. Od ponad pół roku dostęp do specjalistów jest ograniczony. Co do lekarzy rodzinnych, teleporady to kpina.
Wśród znajomych słyszałam właśnie historie o przyjmowaniu na SORze przez szybę. Brak badań specjalistycznych i opieki nad ludzi starszymi może okazać się tragiczny w skutkach. 'Choroby wspolistniejace' będą zbierać tragiczne żniwo.
@pawian
Amerykaninem też chyba byłeś, nie? :)