Muszę być w stanie zareagować natychmiast na różne nocne okoliczności.
No ale właśnie nie musisz... Jeśli nie mieszkacie w jakiejś kompletnej dziczy, gdzie Wam może niedźwiedź wtargnąć do domu, nie prześladuje Was jakiś crazy stalker, nie dostajesz anonimowych gróźb, pogróżek to nie widzę powodu żebyś musiał funkcjonować w takim "trybie czuwania". Polska to nie USA... Nie znam nikogo komu by się ktoś do domu włamał, czy to na wsi czy w mieście. Kiedy byłam dzieckiem to ukradli nam rower z piwnicy i tyle ;) I wątpię żebyście mieszkali w takiej ruinie, że Wam się może w każdej chwili dach na głowy zawalić :P
Pawian, jeśli nie dasz się namówić na te zatyczki do uszu do spania w domu, to jest też trochę bardziej radykalna opcja. Może byś wyjechał gdzieś bez rodziny na tydzień czy chociaż kilka dni? Czy do hotelu, czy do znajomych, nie wiem, w każdym razie chodzi o to, że jeśli nie będziesz miał na głowie bezpieczeństwa rodziny to będziesz mógł się zrelaksować, założyć te zatyczki do uszu i się spokojnie wyspać. Ja sobie sama tego nie wymyśliłam - to wynika z doświadczenia mężczyzn z podobnym podejściem do Twojego - potrafili się wyspać dopiero w hotelu, bo tam nie musieli się o rodzinę martwić.
To takie doraźne rozwiązanie, ale lepsze to niż nic - naładowałbyś trochę akumulatory i miał więcej siły na dalszą część tego "urlopu" :P Nie wiem czy akurat w Twoim przypadku to pomoże, ale może warto spróbować (jeśli jeszcze nie próbowałeś). Jeśli wytłumaczysz rodzinie dlaczego to robisz (żeby się nie obrazili, że bez nich wyjeżdżasz) to na pewno zrozumieją.
A w ogóle to Twoja rodzina wie, że masz takie podejście do ich bezpieczeństwa, że aż gotów jesteś się nie wysypiać żeby im je zapewnić? Pewnie nie... Jakby wiedzieli to by Cię pewnie sami wysłali na wczasy do jakiegoś spa czy cuś :))
Przepraszam, że się tak wymądrzam i nie owijam w bawełnę, ale staram się jakoś pomóc, bo dobrze wiem jak wykańcza fizycznie i psychicznie takie ciągłe niewyspanie. I w dodatku jeśli człowiek regularnie przez długi czas zbyt krótko śpi to zwiększa się ryzyko cukrzycy.
@Oathbreaker, emotional exhaustion to po polsku "wyczerpanie emocjonalne". Chociaż jeśli chodzi o tą tematykę to zwykle po polsku pisze się chyba o "długotrwałym stresie":
poradnikzdrowie.pl/psychologia/zdrowie-psychiczne/dlugotrwaly-stres-grozny-dla-zdrowia-aa-a2CY-VWHz-y1ag.html
A z Twojego linka:
high-pressure jobs, such as nurses, doctors, police officers, and teachers
Czyli pawian by się kwalifikował, bo przecież nauczyciel...
@Alien, tak jak Oathbreaker napisał - w pracy dochodzi stres, siedzi się też przez 8 godzin w budynku, a na urlopie słońce (czyli zastrzyk wit. D3), świeże powietrze (organizm się dotlenia), aktywność fizyczna (zastrzyk endorfin).