POLANDA : - powered by PolishForums   Classifieds [75] Off-Topic [334]
3998    

Off-Topicpage 9 of 134

Dyrdymałki o Niczem



Ironside
18 Jan 2020  #241

przedstawil dowodów winy?

Jakiej winy? Nie przedstawil ksiag a pownnien. Wszystko.

nie jest żadną wymowka

Wiem, Szkola w moich czasach nie wiedziala. Albo miala do w d..,

Spike31
18 Jan 2020  #242

Ile miesiecznie wynosilaby składka zdrowotna w całkowicie sprywatyzowanej służbie zdrowia, żeby opłacało się to ubezpieczycielowi?

To uregulowalby rynek. Biorac jednak pod uwage ze przedsiebiorstwa panstwowe sa zawsze mniej konkurencyjne od prywatnych nastawionych na konkurencje i optymalizacje kosztow to wynosiloby to mniej niz polaczona wartosc skladki ubezpieczenia zdrowotnego + dodatkowego zasilania panstwowej sluzby zdrowia z podatkow, czyli naszych kieszeni. Chyba nie musze przypominac ze rzad nie ma zadnych wlasnych pieniedzy tylko te wypracowane przez podatnikow.

Do tego trzeba jeszcze doliczyc nierzadko stracony dzien pracy spedzony w kolejkach.

I nie wliczam w to juz nawet takich patologii panstwowej sluzby zdrowia jak "koperty".

Summa summarum tego systemu nie da sie bronic z pozycji rachunku ekonomicznego. Jedyne co go utrzymuje to strach, inercja i silne lobby pracownikow budzetowki. A traci na tym cala reszta czyli pacjenci.

kaprys
18 Jan 2020  #243

@Spike31
Ale przemysl to. Ile musiałaby wynosić miesięczna składka w takim zupełnie sprywatyzowanym systemie? Tak, żeby opłacić ewentualne leczenie i żeby ubezpieczyciel nie poszedł z torbami.

Lenka
18 Jan 2020  #244

To jest jedno Kaprys ale ponadto dobrze wiemy, że najbardziej ucierpieliby ludzie przewlekle chorzy, starsi...Ci, którzy potrzebują największej ochrony a mają ograniczone możliwości zarobkowe.

kaprys
18 Jan 2020  #245

Ja naprawdę nie wiem jak to działa w stanach, jeśli tam faktycznie jest sprywatyzowana służba zdrowia, ale ja tego nie widzę tutaj.

Kiedyś ubezpieczalam się w nfz - dobrowolne ubezpieczenie, wtedy jakieś 400-450 zł miesięcznie. Około 5 tysięcy rocznie.
Jeśli ktoś zarabia najniższą krajowa, to jakaś jedna piąta zarobków.
Jak ktoś nie choruje specjalnie, to ok, ale co jeśli zdarzy się wypadek czy przewlekla choroba, leczenie czy zabiegi kardiologiczne, onkologiczne itp. Tutaj mówimy o wartości opieki medycznej przekraczającej kilka lub kilkanaście razy te roczne 5 tysięcy. Gdzie dochód?

Nie wszyscy zachowują, ale ubezpieczyciela trzepnie po kieszeni.

kaprys
18 Jan 2020  #246

@Lenka
No jak ktoś ma 1000 czy 2000 emerytury, to w ogóle masakra :(
A z wiekiem pojawiają się choroby.

Lenka
18 Jan 2020  #247

No właśnie. Moja mama jest 6 lat po udarze. W tym momencie nie korzysta specjalnie że służby zdrowia (poza lekarzem rodzinnym po recepty) ale prywatne ubezpieczenie byłoby monstrualne, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że w którymś momencie będzie potrzebowała kosztownego leczenia.

Mamy też ludzi, którzy cierpią na choroby przewlekłe, czasami od urodzenia...Ciekawe ile wynosilaby składka za dziecko z porażeniem mózgowym?

kaprys
19 Jan 2020  #248

Cieszę się, że Twojej mamie się udało. Oby tak dalej. :)

Lenka
20 Jan 2020  #249

No wiesz, moja siostra szybko w sumie zauważyła , że coś nie gra więc udało się szybko zacząć walkę z czasem. Na szczęście skupiło się to na motoryce a władze umysłowe pozostały.

Zresztą tu nie chodzi o jednostkę a o cale grupy pacjentów (na szczęście jeszcze nie klientów), które byłyby dla ubezpieczycieli niewygodne i obarczone wysokim ryzykiem. Wedle praw wolnego rynku firma musiałaby ochronić swój zysk albo ustalając niebotyczną stawkę dla takich ludzi albo odmawiając świadczenia usługi. Tak czy siak dupa zawsze z tyłu jak się to mówi.

Przelotnyptak1
20 Jan 2020  #250

najbardziej bezbronnych na żer biznesmenom.

Licząc na zyski," żerując"na najbardziej bezbronnych jedyne co czeka to nic innego tylko śmierć głodowa Mówiąc inaczej, bankructwo. Jak wszędzie I zawsze płacą zdrowi Mówiąc inaczej Bankructwo

kaprys
21 Jan 2020  #251

@Przelotnyptak1
A jak to funkcjonuje w Stanach?

Przelotnyptak1
21 Jan 2020  #252

Było o wiele lepiej przed interwncja Obamy, ale ogólnie dobrze. Najdłuższe oczekiwanie na specjalistę nie trwa dłużej niż miesiąc, zazwyczaj tydzień.

Mój własny krewny "najboleśniejszy" hipochondryk znany ludzkosci, z chorobami jeszcze nie odkrytymi, dostaje całą, znakomitą pomoc, której "potrzebuje", kosztującą ubespieczenie miliony dolarów . Przepraszam,tym razem po Polsku

kaprys
21 Jan 2020  #253

@Przelotnyptak1
A czy u Was to ubezpieczenie jest zupełnie prywatne? I ile średnio wychodzą stawki miesięczne, jeśli można spytać.

Przelotnyptak1
21 Jan 2020  #254

A czy u Was to ubezpieczenie jest zupełnie prywatne?

Mój krewniak szedł przez życie najniższa linia oporu.Dziś. już emeryt, Social Security pokrywa koszta ubezpieczenia, około piętnastu procent emerytalnego czeku.

Koszta leczenia prawdziwych I wyimaginowanych chorób są dziesięciokrotnie, w wielu przypadkach stukrotnie wyższe niż ubezpieczeniowe stawki

kaprys
21 Jan 2020  #255

@Przelotnyptak1
Czyli sektor ubezpieczen nie jest do końca sprywatyzowany?

Dziś Dzień Babci a jutro Dzień Dziadka :)

Przelotnyptak1
21 Jan 2020  #256

Czyli sektor ubezpieczen nie jest do końca sprywatyzowany?

Większość ubezpieczona przez zakłady pracy. Mój niezbyt zaradny, wygodny krewny z marnym, miesięcznym czekiem Social Security nie ma wielkiego wyboru.
Poza tym procentowo wydatek byłby mniejszy poniżej dziesięciu procent przy przecietnym czeku Opiekę ma całkiem dobra.
Była pracownica zatrudniana przez moja żonę Po śmierci męża wróciła do Polski. Ubezpieczenie, mądrze zatrzymała, Po czasie, rekonstrukcja kolana była konieczna.

Wróciła do Stanów, operacja właściwie zabieg po dwudniowym pobycie w szpitalu, wróciła do domu, po miesiącu mogła już tańczyć.

Niestety podczas paskudnej pogody upadła na zebrze łamiąc właśnie zrekonstruowane kolano. Po przejściu przez piekło zreperowano na tyle, że o lasce chodzi.

Krytykę zostawiam dla upartych. Zdjęcia z prześwietleń sprawdził oryginalny chirurg I nie mógł zrozumieć jakiego powodu zabieg w Polsce aż tak nieudany.

NoToForeigners
23 Jan 2020  #257

I nie kopiuj po Ironside tego 'koleżanka/kolega ' w trzeciej osobie, bo to czysty PRL. Bardzo postkomunistycznie to brzmi. Zostań przy swoich 'lewakach'.

No ale większość z Totalnej Łopozycji to właśnie komuchy. Ba! Bruksela to komuchy. Altiero Spinelli, którego imieniem nazwano najważniejszy gmach w Parlamencie Europejskim to KOMUNISTA.

kaprys
23 Jan 2020  #258

@NoToForeigners
A żeby tylko z łopozycji? !?!
Gdzie się nie obejrzysz, to komuchy. Jak żyć?

terri
24 Jan 2020  #259

Tak samo jak ludzie musieli zyc kiedy 'komuna' istniala.

Spike31
24 Jan 2020  #260

Nie zyc tylko wegetowac

Rich Mazur
24 Jan 2020  #261

Jaki procent ludzi ma 4000 zl tak na wypadek w wolnej, nie komunistycznej Polsce? W Stanach, 40% ma mniej niz 1000 dolarow.

Spike31
24 Jan 2020  #262

Tego nie wiem, ale 4000 pln to nie jest pieniadz. Zaoszczedzone nalezy miec przynajmniej rownowartosc swoich pelnych 6-miesiecznych wydatkow.

Torq
24 Jan 2020  #263

Nie zyc tylko wegetowac

Z punktu widzenia zamożności materialnej, zdecydowanie tak; natomiast kultura (literatura, film, teatr) za komuny stała na nieporównywalnie wyższym poziomie, nie wspominając już o poziomie edukacji (większość dzisiejszych magistrów nie zdałaby matury 30-35 lat temu).

Jaki procent ludzi ma 4000 zl tak na wypadek w wolnej, nie komunistycznej Polsce? W Stanach, 40% ma mniej niz 1000 dolarow.

50% Polaków zarabia więcej niż 4100zł (tyle wynosiła mediana wynagrodzeń w listopadzie zeszłego roku), za co po dzisiejszym kursie można kupić jakieś 1060 dolarów.

EDIT: Przepraszam, podana przeze mnie kwota, to kwota brutto - na rękę daje to około 3000zł (780 dolarów).

Jeżeli chodziło Panu o oszczędności, to średnio Polak ma odłożone jakieś 13000zł (3365 dolarów). Jest to dosyć niska kwota, ale statystyki pokazują, że regularnie rośnie.

money.pl/pieniadze/oszczednosci-polakow-rosna-najnowsze-badanie-nie-pozostawia-zludzen-6440709583112321a.html

Rich Mazur
24 Jan 2020  #264

Jeżeli chodziło Panu o oszczędności, to średnio Polak ma odłożone jakieś 13000zł

Moja odpowiedz in RANDOM

NoToForeigners
24 Jan 2020  #265

A żeby tylko z łopozycji? !?!
Gdzie się nie obejrzysz, to komuchy. Jak żyć?

Bzdura. To ludzie tacy jak ty nie widzą głębi. Takie marionetki sterowane przez UE.

kaprys
24 Jan 2020  #266

@NoToForeigners
Skoro wszystko wiesz, to nie ma sensu z Tobą dyskutować.
Bo skoro nie wrzucam tu obraźliwych postów odnośnie Unii, to zapewne mam mózg wyprany :)
Lubię Twoją logikę :)

Natomiast wytłumacz mi proszę jedną rzecz. Jakiś czas temu napisałeś coś, co mogło sugerować, że aktualnie sobie właśnie zamieszkujesz w UK. Twoj wybór, Twoja sprawa - też kiedyś tam mieszkałam. Natomiast to, że możesz sobie tam, ot tak, mieszkać i legalnie podjąć zatrudnienie bez większych kłopotów, to jednak kwestia członkostwa w Unii Europejskiej.

Ale w sumie mogłam to źle odczytać. Bo, jak twierdzisz , mam wyprany mózg .

No to mieszkasz sobie w ojczyźnie swej Rzeczpospolitej czy być może na obczyznie niczym Mickiewicz czy inny Conrad?

Spike31
24 Jan 2020  #267

Kaprys, moj ojciec pracowal w pelni legalnie i bez wiekszych klopotow jako informatyk w Hamburgu w latach 1990-92. W Polsce nikt wtedy nawet nie myslal o EWG (to bylo jeszcze nawet przed traktatem z Maastricht z 1993 powolujacym UE).

Teraz po Brexicie Wielka Brytania rowniez chce zatrzymac i ani mysla czynic trudnosci wykwalifikowanym polskim pracownikom.

kaprys
25 Jan 2020  #268

@Spike31
Bo był na kontrakcie czy miał pochodzenie?
A może po prostu wszedł sobie do hamburskiej firmy i go zatrudnili jako obcokrajowca z minimum formalności.

A dlaczego ci wykwalifikowani pracownicy nie wracają do ojczyzny?
Dlaczego nie wspomagają polskiego budżetu płacąc podatki tutaj?

Dla mnie cały pomysł umożliwienia mobilności zatrudnienia i nauki jest świetny. O turystyce nie wspomne. Sama z niego skorzystałam i korzystam na co dzień. Natomiast to, że mi się to podoba, to zapewne kwestia mojego wypranego przez UE mózgu.

Ale ciekawi mnie bardzo postawa narzekania na wszelkie korzyści wynikające z członkostwa, a jednoczesnie korzystanie z tych korzyści. To jest dwulicowosc, wynikająca zapewne z pobudek ekonomicznych.

Trochę też psychologicznych pewnie, bo jak tu rzucić wszystko i zacząć od nowa w innym, chociaż ojczystym, kraju.

Spike31
25 Jan 2020  #269

Bo był na kontrakcie czy miał pochodzenie?

Moj ojciec nie jest Niemcem, jest Polakiem. Po prostu mial doswiadczenie i talent do tego co robi. Tak, byl na bezterminowym kontrakcie lecz zdecydowal sie wrocic do Polski. Moja matka takze nie chciala mieszkac w Niemczech. Odwiedzam czasami przejazdem Niemcy i w sumie podzielam jej opinie :-)

O turystyce nie wspomne

Tak, turystycznie jest latwiej. Ale i w latach 90-tych tez wystarczylo wyrobic sobie paszport by odwiedzic np: Rzym. Wlasciwie mobilnosc zalezy glownie od pieniedzy, zawsze tak bylo i tak jest tez teraz.

A dlaczego ci wykwalifikowani pracownicy nie wracają do ojczyzny?

Ja w sumie jestem jedna noga w Polsce i jedna w UK. To co najbardziej blokuje powroty specjalistom to biurokracja przy zakladaniu firmy, samowole urzednicze, zaporowe stawki ZUS (w porownaniu np: z ubezpieczeniem socjalnym UK), bardzo niska stawka wolna od podatku dla obywateli, ogolnie po prostu podatek na podatku, akcyza na akcyzie, rabujacy nas z owocow pracy. Dlatego tez glosuje na Konfederacje ktora chce znaczaco odchudzic aparat panstwowy.

Moj przyjaciel z ktorym pracowalem w jednej firmie, w jednym biurze w UK zdecydowal sie wrocic do Polski. Zrezygnowal ze stanowiska programisty z £67 000 P/A + dodatki. W Polsce ma polowe tego ale nie pracuje on teraz nie na etacie tylko jako kontraktor dla duzej amerykanskiej firmy wiec nie jest tak bardzo lupiony podatkami. No i wybudowal wlasny pasywny dom w gorach wiec odpadaja mu koszty wynajmu i rachunki.

Niech rzad da ludziom zarabiac a oni juz sami zadbaja o swoja przyszlosc i emeryture. Stawki podatkowe powinny byc nizsze jak np: w Irlandii. Ja nie chce zeby mi rzad cokolwiek dawal ale nie chce tez zeby nadmiernie odbieral.

NoToForeigners
25 Jan 2020  #270

@NoToForeigners
Skoro wszystko wiesz, to nie ma sensu z Tobą dyskutować.
Jakiś czas temu napisałeś coś, co mogło sugerować, że aktualnie sobie właśnie zamieszkujesz w UK.

Nie masz zielonego pojęcia.
Od 2016 mieszkam w domu. W Polsce i nigdy wiecej nie wyjade do tzw. zachidnich krajow bo tam jakiekolwiek wartosci zaniknely. UE zalezy na tym by z Europy stworzyc State. Pan-kraj gdzie nie ma zadnych podzialow, wartosci, kultury.

Im zalezy na tym zeby ludzkosć (cala nie tylko europejska) wyzbyla sie korzeni i tozsamosci. Zalezy im na tym zeby cala planeta byla zlozona z mdlego neutralnego spoleczenstwa bo takimi jest najlatwiej rzadzic.

Dlatego zwalczaja katolicyzm, tradycje heteroseksualna itp.


PreviousNext
USA News and Poland - Part 2 [3726]Ukraine elected a new president [44]


Off-Topic / Dyrdymałki o Niczemtop